Miały być Bieszczady, w ostatniej chwili zmiana planów i za namową Sławka lądujemy w Jarosławcu znanym nam doskonale z poprzednich wypadów (jeszcze w dwójkę)
Wybór dobry, biorąc pod uwagę „mobilność” naszego nowego pojazdu i kierowcy a zarazem członka rodziny. Dużo spacerków, dużo zdrowego powietrza, cisza, spokój po sezonie letnim, idealne miejsce na wypoczynek biorąc pod uwagę 3 miesięcznego smerfa.

jaroslawiecII



[nggallery id=16]